„Wyrzućcie tego żebraka na ulicę!” — krzyknął dyrektor supermarketu, w którym pracowałem jako tajemniczy klient.
Wszystko okazało się prostsze, niż myślałam. Po prostu weszłam, przymierzyłam kilka rzeczy, zadałam sprzedawcom kilka standardowych pytań, a potem wyszłam. Tego wieczoru wypełniłam raport i dostałam niewielkie wynagrodzenie. Później były kolejne wizyty — restauracje, salony samochodowe, a nawet centra medyczne. Weszłam w rytm, a to dawało mi dodatkowy dochód. Ale to, co przydarzyło mi się … Read more