— To mój dom i nie zamierzam robić miejsca ani dla ciebie, ani dla twojej rodziny — odpowiedziała Lera chłodno. Jej narzeczony uznał, że to on jest panem domu.
— Mamo, już prawie jestem. Za pół godziny dojadę na dworzec. Lera przycisnęła telefon do ucha i spojrzała przez okno pociągu. Za szybą przesuwały się podmiejskie miejscowości i znajome nazwy stacji. — I jak minęło szkolenie? — zapytała matka swoim zwykłym, żywym i ciekawskim tonem. — Dobrze. Nowe standardy ekspozycji, rozpatrywanie reklamacji klientów, motywowanie personelu. … Read more