— Co ci w ogóle przyszło do głowy, że będę pracować za darmo w salonie twojej siostry? Tylko dlatego, że jest twoją krewną? Dla mnie ona jest nikim! Więc…
— Julio, Ania właśnie dzwoniła. Chce porozmawiać. Julia nie oderwała się od razu od tego, co robiła. Siedziała przy swoim biurku roboczym, które bardziej przypominało panel sterowania statku kosmicznego — było zastawione lampami, urządzeniami do sterylizacji i dziesiątkami małych buteleczek z jaskrawymi lakierami do paznokci. Metodycznie przecierała każdy frez specjalnym roztworem, układając je na śnieżnobiałej … Read more