— A czy twoja matka jest gotowa za to zapłacić, skoro chce zaprosić tylu gości? Czy znowu wszystko spadnie na nas?!
Aleksiej sprawdzał w telefonie, gdzie z karty kredytowej zniknęło tyle pieniędzy, podczas gdy Marina zmywała naczynia po kolacji. Telefon od matki zaskoczył go: zwykle dzwoniła w niedzielę, a dziś była środa. — Alosza — głos Walentyny Pietrowny był wyjątkowo słodki, co zawsze wzbudzało w nim podejrzliwość — myślałam o moim jubileuszu. Bardzo chciałabym pięknie uczcić … Read more