— „Jak długo jeszcze będziemy mieszkać we trójkę w moim mieszkaniu?! Zabieraj swoją matkę i siostrę i wynoś się za nimi!” — ryknęła Galya.
Galya przez długi czas obracała w dłoniach pognieciony ręcznik, wpatrując się w szpitalne dokumenty rozłożone na stole. Roma siedział naprzeciwko niej, nerwowo stukając palcami o blat. — Rozumiesz, Galochka, mama jest naprawdę słaba po operacji — powiedział cicho mąż, unikając jej wzroku. — Lekarze mówili, że potrzebuje spokoju i opieki. A w jej mieszkaniu komunalnym … Read more